Ice Tea z lodówki?

od czytelników
Czytelnicy pytają...

„Jestem miłośniczką herbat czerwonych Pu-Erh i zielonych. Ostatnio zaczęłam eksperymentować – parzę herbatę, studzę, a potem wstawiam do lodówki na noc. Na drugi dzień mam już swoistą ‘ice tea’, herbatę mrożoną, na pewno lepszą niż taka ze sklepowej półki, bo bez cukru i konserwantów.

1

Moje pytanie jest takie – czy herbata, przyrządzona w takowy sposób nie traci swoich zalet, właściwości odżywczych? Oczywiście, bardzo często piję ciepłą herbatę, czyli tradycyjnie, jednak nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi na temat tych ‘ice tea’ domowej roboty.” – Katarzyna

Pisałem kiedyś, że herbata pozostawiona na 24 godziny w temperaturze pokojowej nie powinna być spożywana. Chłodna herbata tworzy doskonałe warunki dla rozwoju bakterii i drobnoustrojów dzięki bogactwu występujących w niej protein, cukrów i innych związków. Problem ten nie dotyczy jednak naparów przechowywanych w lodówce. Obniżona temperatura radykalnie spowalnia rozwój szkodliwych organizmów a przy okazji nie czyni szkody pożytecznym substancjom takim jak witaminy czy minerały. Niektórzy sugerują, że herbatę taką można trzymać w lodówce nawet do 2 dni, choć lepiej oczywiście nie ryzykować i spożyć ją jak najszybciej.

Przy tej okazji warto wspomnieć o innym ciekawym przepisie na herbatę mrożoną przygotowywaną właśnie „za pomocą” lodówki. Do przygotowania tego napoju potrzebne nam będzie dwulitrowe naczynie, ok. 10 łyżeczek herbaty i oczywiście nieco przestrzeni w chłodziarce. Pomysł jest bardzo prosty. Wsypujemy herbatę do chłodnej wody, mieszamy i na 24 godziny umieszczamy w lodówce. Ilość suszu zależy od własnych upodobań, nie należy się więc zniechęcać jeśli za pierwszym razem „napar” (a raczej wyciąg…) będzie zbyt słaby lub zbyt mocny. Gotowy napój możemy słodzić, wzbogacić odrobiną cytryny czy mięty i cieszyć się jego smakiem!