Herbata wpływała na losy pojedynczych ludzi i historię całych narodów. To w jaki sposób jej kapryśne liście ułożyły się na dnie filiżanki władcy starożytnego Cesarstwa Chińskiego nierzadko rozstrzygało o jego przyszłości…
Od niepamiętnych czasów ludzkość starała się wykraść przeznaczeniu jego tajemnice. Pragnęliśmy poznać nasze losy aby nauczyć się panować nad nieuchronną przyszłością. By zadośćuczynić temu pragnieniu stworzono taseografię, zwaną także czasem taseologią. Praktyka ta, znana powszechnie jako wróżenie z fusów, znana była już w starożytnych Chinach, gdzie najprawdopodobniej należy szukać jej źródeł. Na naszym kontynencie, kontynuowana często przez wędrownych Cyganów, cieszyła się popularnością już w Średniowieczu.
Mylą się jednak ci, którzy uważają, że sztuka odkrywania przyszłych zdarzeń z herbacianych fusów wymaga specjalnych predyspozycji lub obecności medium zdolnego do wejścia w posiadanie wiedzy o tym co przyniesie los. Taseografia ze swej natury zakłada bowiem transcendentny związek między herbacianym naparem, a celebrującą jego spożycie osobą. Wróżbita nie czyni więc nic poza interpretacją, którą możemy zająć się przecież prywatnie.
Bez względu na osobisty stosunek do tego typu praktyk, warto może czasem choćby mimochodem, rzucić okiem na to co pozostanie w naszej filiżance? Ot… tak z najzwyklejszej ciekawości.
Istnieje kilka szkół taseologicznych. Jedne z nich są bardziej, inne mniej dogmatyczne co do zasad którymi należy się kierować podczas przeprowadzania rytuału. Żadna z nich nie określa jednak konkretnego rodzaju herbaty ani też jej odmiany. Ważne jednak by liście były odpowiednio duże, tak by po ułożeniu się we wzór łatwo można było zinterpretować ich znaczenie. Doskonale dla takich praktyk nadają się więc między innymi Yunnan China Black czy Darjeeling Himalayan, której wielobarwne fusy mogą dodatkowo urozmaicić wróżbę.
Przejdźmy więc od słów i podstaw do konkretnych działań. Wybraną herbatę wypijamy spokojnie, delektując się jej smakiem i aromatem. To bardzo ważne. Trzeba bowiem pozwolić sobie na chwilę relaksu i oddać się przyjemności spożywania naparu. Filiżankę należy trzymać w lewej ręce, jako że ta właśnie najbliższa jest naszemu sercu. Pozostawiając odrobinę naparu na dnie filiżanki kręcimy nią mieszając jej zawartość trzykrotnie zgodnie z ruchem wskazówek zegara i szybko odwracamy stawiając ją dnem do góry na talerzyku. Tradycja nakazuje odczekać około 10 minut a następnie przystąpić do wnikliwej analizy powstałych wzorów.
Swoboda interpretacji jest w tym przypadku dość spora. Możemy ustawiać filiżankę w dowolny sposób byleby tylko naszym oczom ukazało się coś, co przypominało nam będzie jakiś symbol lub kształt. Rączka filiżanki stanowić powinna punkt odniesienia od którego, zgodnie z ruchem wskazówek zegara, należy odczytywać magiczne symbole. Co będą oznaczały i jak je interpretować?
W tym wypadku mawia się, że to co odnajdziemy najbliżej rączki filiżanki stanowić będzie zapis naszej najbliższej przyszłości. To natomiast, co ułoży się bliżej dna obrazuje wydarzenia, które nastąpią nie szybciej niż za kilka miesięcy. Wróżbici mawiają, że herbata odkrywa nam tajemnice przyszłości nie wybiegające dalej niż w 4 miesiące naprzód. Można więc łatwo określić czas w którym nasza wróżba stanie się rzeczywistością.
Mimo że interpretowane symbole związane są bezpośrednio z osobą która herbatę spożywa i najlepiej rozumiane będą właśnie przez nią samą, przyjęło się kilka tradycyjnych wzorów, charakterystycznych dla każdego. Jeżeli jednemu, dużemu liściowi towarzyszyły będą trzy mniejsze będzie to symbolizowało człowieka. Dwa małe, tworzące trójkąt z jeszcze mniejszym listkiem staną się wyobrażeniem dziecka. Liście w kształcie klucza natomiast, bezwzględnie wskażą nam rodzącą się intrygę lub początek poważnej tajemnicy, która pojawi się w naszym życiu.
Nie wszyscy wierzymy w magię. Wielu z nas z przymrożeniem oka traktuje historię o wróżbitach i ich rzekomych zdolnościach pozwalających na poznawanie przyszłych zdarzeń. Herbacianą wróżbę można jednak potraktować jako element celebracji picia tego wspaniałego napoju. Może to być dla nas doskonała rozrywka a co ważniejsze, impuls do zastanowienia się nad sobą, swoimi planami i marzeniami. Przyszłość przecież tak często nie leży na dnie filiżanki, lecz w nas samych…