Herbaciany ceremoniał to niezwykła tradycja. Choć z punktu widzenia zwykłego Europejczyka, może się on wydawać pozbawionym głębszego sensu obyczajem, dla wtajemniczonych stanowi przeżycie estetyczne, mistyczne a nawet religijne. Nie łatwo w to uwierzyć? Zacznijmy więc od początku…
Zwracałem niegdyś uwagę na ogromny udział herbaty w kształtowaniu się naszej kultury, bez względu na szerokość geograficzną, rasę czy religię. Napar z listowia zdołał się także wedrzeć w nasze życie miłosne, nierzadko wraz z nami wędrując od spojrzeń rzucanych nieśmiało znad filiżanki do samych progów przytulnych sypialni.
Herbata wpływała na losy pojedynczych ludzi i historię całych narodów. To w jaki sposób jej kapryśne liście ułożyły się na dnie filiżanki władcy starożytnego Cesarstwa Chińskiego nierzadko rozstrzygało o jego przyszłości…
Istnieją kultury dla których herbata jest czymś więcej, niż jedynie aromatycznym dodatkiem do posiłku, lub wymówką pozwalającą na kilkuminutową przerwę w obowiązkach. Rozpoczynamy cykl artykułów poświęconych różnym tradycjom herbacianym.