<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>PrzyFiliżance.pl - Magazyn Dobrego Smaku &#187; kultura</title>
	<atom:link href="http://www.przyfilizance.pl/category/kultura/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.przyfilizance.pl</link>
	<description>Magazyn Dobrego Smaku</description>
	<lastBuildDate>Wed, 30 Nov 2011 11:59:16 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Co mówi o Tobie kawa?</title>
		<link>http://www.przyfilizance.pl/kultura/co-mowi-o-tobie-kawa.html</link>
		<comments>http://www.przyfilizance.pl/kultura/co-mowi-o-tobie-kawa.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Jun 2011 12:52:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Artur Cichoń</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.przyfilizance.pl/?p=1684</guid>
		<description><![CDATA[W poprzednim wydaniu naszego magazynu, kolega redaktor pokusił się o odrobinę wróżenia z herbacianych fusów. Ja podejmę się dzisiaj jeszcze trudniejszego zadania; doszliśmy bowiem w redakcji do wniosku, że po ulubionym sposobie podania lub gatunku kawy, można z dużą dokładnością odgadnąć profesję jej smakosza. A więc&#8230; co o Tobie mówi kawa? Wszyscy wielbiciele kawy, zgodzą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.przyfilizance.pl/wp-content/uploads/2011/06/copowie.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-1685" title="copowie" src="http://www.przyfilizance.pl/wp-content/uploads/2011/06/copowie.jpg" alt="" width="300" height="200" /></a>W poprzednim wydaniu naszego magazynu, kolega redaktor pokusił się o odrobinę wróżenia z herbacianych fusów. Ja podejmę się dzisiaj jeszcze trudniejszego zadania; doszliśmy bowiem w redakcji do wniosku, że po ulubionym sposobie podania lub gatunku kawy, można z dużą dokładnością odgadnąć profesję jej smakosza. A więc&#8230; co o Tobie mówi kawa?<span id="more-1684"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Wszyscy wielbiciele kawy, zgodzą się chyba, że wybór kawy jest silnie związany z określonym trybem życia. Dla jednych to po prostu element codziennej rutyny, szybki i tani sposób na pobudzenie umysłu i ciała, a dla innych wyrafinowana uczta z pogranicza zmysłów smaku i powonienia. Czy jednak da się odgadnąć zawód miłośnika określonego rodzaju kawy? Spróbujmy!</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="text-decoration: underline;"> Ziarnista arabica:</span></strong><br />
W Twojej pracy ceni się pomysł. Raczej się nie przemęczasz i nie pracujesz pod presją czasu. Twoje stanowisko pracy wymaga innowacyjności i twórczych rozwiązań. Naturalne dla Ciebie cechy &#8211; takie jak kreatywność, pomysłowość i nieszablonowe myślenie &#8211; w chwilach słabości lub zmęczenia wspomaga filiżanka czarnej arabiki bez cukru czy śmietanki.<br />
<span style="text-decoration: underline;"><br />
Przykładowe zawody:</span> dziennikarz, specjalista ds. reklamy lub marketingu, artysta, grafik, web-designer.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="text-decoration: underline;"> Kawa rozpuszczalna z dodatkami:</span></strong><br />
Cenisz sobie szybkość przygotowania, jednak lubisz wygodnie się rozsiąść i podelektować subtelnym, kremowym smakiem. Twoja praca wymaga stałej koncentracji i częstych kontaktów z ludźmi, dlatego filiżanka kawy w pracy jest swego rodzaju azylem i chwilą wytchnienia. Prawdopodobnie dużo pracujesz za biurkiem, pozycja siedząca i komputer to Twoje naturalne środowisko pracy.</p>
<p><span style="text-decoration: underline;">Przykładowe zawody:</span> sekretarka, księgowy/księgowa, bibliotekarka, nauczyciel.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Kawa bezkofeinowa:</span></strong><br />
Twoja praca to marzenie! Umiejętnie wpisujesz ją w swój harmonijny, pełen radości i spokoju rozkład dnia. Sypiasz regularnie, w wywietrzonym pomieszczeniu, budzisz się rześki i świeży, a dzień rozpoczynasz marszobiegiem &#8211; do pracy naturalnie. Uwielbiasz spotykać innych ludzi: najlepiej młodych (przynajmniej duchem) i równie dynamicznych jak Ty.</p>
<p><span style="text-decoration: underline;">Przykładowe zawody:</span> naukowiec, przedszkolanka, instruktor fitness.<br />
<strong><span style="text-decoration: underline;"> </span></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Kawa z mlekiem:</span></strong><br />
Twoja praca wymaga dużej mobilności. Rzadko przesiadujesz w jednym miejscu, zdecydowanie częściej spotykasz się z klientami. Twoja praca wymaga świetnych kontaktów z ludźmi, otwartości i pozytywnego nastawienia. Kiedy brakuje sił, Twoim sprzymierzeńcem staje się kawa z mlekiem, którą nosisz ze sobą w niewielkim termosie lub kubku termicznym.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="text-decoration: underline;"> Przykładowe zawody:</span> przedstawiciel handlowy, kurier, doradca finansowy, agent nieruchomości.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Kawa smakowa:</span></strong><br />
Gdzie możesz pracować? Właściwie wszędzie! Wciąż się zmieniasz, jesteś ciekawy nowych wyzwań i nie lubisz rutyny. Lubisz kiedy Twoja praca stawia przed Tobą niebanalne i wymagające zadania, których podejmujesz się z młodzieńczą pasją i zapałem.</p>
<p><span style="text-decoration: underline;">Przykładowe zawody:</span> dyrektor artystyczny, dekorator, architekt.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="text-decoration: underline;"><strong>Espresso:</strong></span><br />
Nie ulega wątpliwości &#8211; jesteś w ciągłym biegu. Te kilka chwil nad filiżanką kawy to nie odrobina wytchnienia i relaksu, lecz ładowanie baterii by sprostać kolejnym wyzwaniom. Twój zawód wymaga od Ciebie chłodnej kalkulacji i ciągłej koncentracji; nie ma tu miejsca na pomyłki, ani chwile zwątpienia.</p>
<p><span style="text-decoration: underline;">Przykładowe zawody:</span> prywatny przedsiębiorca, inżynier, kierownik biura/magazynu.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Kopi Luwak&#8230;?</span></strong><br />
Z całą pewnością jesteś prezesem dużej korporacji&#8230; albo przynajmniej redaktorem PrzyFiliżance.pl, który dopadł któraś z nadesłanych próbek&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">Czy moje domysły są zgodne z Waszymi zawodami? A może macie zupełnie inne zdanie?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.przyfilizance.pl/kultura/co-mowi-o-tobie-kawa.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Herbata z charakterem&#8230; czyli jaki jesteś?</title>
		<link>http://www.przyfilizance.pl/kultura/herbata-z-charakterem-czyli-jaki-jestes.html</link>
		<comments>http://www.przyfilizance.pl/kultura/herbata-z-charakterem-czyli-jaki-jestes.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 01 Apr 2011 10:03:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil Całus</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.przyfilizance.pl/?p=1545</guid>
		<description><![CDATA[„Powiedz mi co jadasz, a ja powiem Ci kim jesteś!” &#8211; zdarzyło się Wam zapewne usłyszeć taką deklarację? W przyfiliżankowej redakcji, stwierdziliśmy jednak, że dla pełni wiedzy o drugim człowieku wystarczy nam znajomość jego ulubionej… herbaty! Napary herbaciane występują w setkach odmian i tysiącach smaków. Posiadają także niezliczone właściwości, charakterystyczne dla konkretnych odmian.  Nic więc [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone size-full wp-image-1547" title="herbaty2" src="http://www.przyfilizance.pl/wp-content/uploads/2011/03/herbaty2.jpg" alt="" width="300" height="200" />„Powiedz mi co jadasz, a ja powiem Ci kim jesteś!” &#8211; zdarzyło się Wam zapewne usłyszeć taką deklarację? W przyfiliżankowej redakcji, stwierdziliśmy jednak, że dla pełni wiedzy o drugim człowieku wystarczy nam znajomość jego ulubionej… herbaty!<span id="more-1545"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Napary herbaciane występują w setkach odmian i tysiącach smaków. Posiadają także niezliczone właściwości, charakterystyczne dla konkretnych odmian.  Nic więc dziwnego, że każdy z nas wśród tych niezwykłych napojów wybiera sobie jeden lub dwa, które odpowiadają mu najlepiej i zawsze sprawiają mu radość. Przedstawiciele kultur wschodu, stwierdziliby, że dzieje się tak ponieważ między herbatą a pijącym wytwarza się pewna naturalna harmonia, swoista „zgodność charakterów”. Oznacza to, że na podstawie upodobań herbacianych określić możemy pewne cechy charakteru pijącego. Sprawdźmy więc czy to prawda…</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="text-decoration: underline;">Oto co mówi się o miłośnikach poszczególnych gatunków herbat:</span></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Herbata jaśminowa</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Twoje drugie imię to samokontrola i organizacja. Lubisz trzymać się planów i regulaminów – nie pamiętasz nawet kiedy po raz ostatni zdarzyło Ci się przejść na czerwonym świetle przez ulicę. Masz też pewne skłonności pedantyczne. Lubisz ład i porządek zarówno wokół siebie jak i we własnej duszy, o której spokój dbasz bardzo skrupulatnie. Bywa, że znajomi mają Cię za osobę nieprzystępną…</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Herbata owocowa</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Życie narzuca Ci zdecydowanie zbyt wiele obowiązków, nakazów i niepotrzebnych zasad. Jedyną Twoją obroną przed tym natłokiem spraw, jest filiżanka pachnącej i smakowitej herbaty owocowej, która pozwala Ci zamknąć oczy i oddać się marzeniom. Zresztą, marzysz przecież bardzo często. Ach, a gdyby tak udało się wywalczyć choć kilka szalonych dni pełnych spontanicznych doznań?</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Herbata zielona</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Skrajne emocje? Widujesz je czasem u innych, ale Ty już od dawna nie masz z nimi problemów. Równowaga wewnętrzna to stałą, o którą oprzeć się mogą Twoi przyjaciele i bliscy. Ta cecha to zresztą powód, dla którego nie masz problemów z odnalezieniem przyjaciół (choć najczęściej takich, którzy bardzo potrzebują by zostać wysłuchanymi). Do picia herbaty przywiązujesz szczególną uwagę. Masz swój ulubiony kubek lub filiżankę, a w kredensie trzymasz piękną zastawę na wypadek pojawienia się gości. Czasem tylko, wydaje Ci się, że może bierzesz to życie nieco zbyt poważnie…</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Earl Grey</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Lubisz spokój, ale do równowagi miłośnika herbaty zielonej brakuje Ci bardzo wiele. Starasz się więc swe wahania nastrojów równoważyć, to dobrą muzyką, to książką a nie rzadko, filiżanką delikatnej Earl Grey. Chyba trochę brakuje Ci wiary w siebie… Niesłusznie! Stać Cię na znacznie więcej niż mogłoby Ci się wydawać. Filiżanka w dłoń i do przodu!</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Mocna czarna z cukrem</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Dyrektor? Prezes? Menadżer? Jeśli nie dziś, to zapewne już nie długo. Masz bowiem poczucie odpowiedzialności i misji, które musi się przecież jakoś zrealizować. Dla postronnych i dalszych znajomych jesteś twardym jak skała materiałem na przywódcę, ale najbliżsi wiedzą przecież, że masz też swoje słabe strony i wcale nie starasz się ich ukrywać.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Mocna czarna bez cukru</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Sztuka, dziennikarstwo, a może kariera detektywistyczna? Twoje zmysły potrafią wyłowić z otoczenia szczegóły, których inni nie zauważają. Masz przez to zawsze nieco inny pogląd na wiele spraw i trudno Ci odnaleźć wśród ludzi tych, którzy zgadzają się z Twoją opinią. Rada? Nie ustępuj! Masz rację!</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Herbata czarna z mlekiem</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Jak długo tylko można starasz się dzielić z  bohaterami Króla Lwa hasło „Hakuna Matata!” – Nie martw się! Za wszelką cenę bagatelizujesz problemy, uspokajasz otoczenie i łagodzisz waśnie. Stanowcze działania podejmujesz tylko wtedy, kiedy nie ma już innego wyjścia. Masz jednak chyba drobne problemy z asertywnością… Może czasem warto powiedzieć : „Nie” ?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.przyfilizance.pl/kultura/herbata-z-charakterem-czyli-jaki-jestes.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dla Babci i Dziadka</title>
		<link>http://www.przyfilizance.pl/kultura/dla-babci-i-dziadka.html</link>
		<comments>http://www.przyfilizance.pl/kultura/dla-babci-i-dziadka.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 31 Dec 2010 22:10:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ola Dmitrzak</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.przyfilizance.pl/?p=1270</guid>
		<description><![CDATA[Obchodzone 21 stycznia dla uhonorowania naszych cudownych piastunek i najlepszych kucharek. Dzień później mamy okazję aby złożyć życzenia dziadkom, najlepszym gawędziarzom, potrafiącym opowiedzieć wszystkie historie świata czy dziadkom- złotym rączkom, którzy wiedzą do czego służy wkręt sześciokątny. Pomysł na święto powstał w Poznaniu. Rzucił go tygodnik &#8222;Kobieta i Życie&#8221; w 1964 roku. Już rok później [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone size-full wp-image-1271" title="herbs" src="http://www.przyfilizance.pl/wp-content/uploads/2011/01/herbs.jpg" alt="" width="300" height="200" />Obchodzone 21 stycznia dla uhonorowania naszych cudownych piastunek i najlepszych kucharek. Dzień później mamy okazję aby złożyć życzenia dziadkom, najlepszym gawędziarzom, potrafiącym opowiedzieć wszystkie historie świata czy dziadkom- złotym rączkom, którzy wiedzą do czego służy wkręt sześciokątny.<span id="more-1270"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Pomysł na święto powstał w Poznaniu. Rzucił go tygodnik &#8222;Kobieta i Życie&#8221; w 1964 roku. Już rok później święto to popularyzował &#8222;Express Poznański&#8221;. 21-go stycznia na deskach poznańskiej sceny występowała wtedy gościnnie Mieczysława Ćwiklińska. Obchodziła akurat swoje 85. urodziny. Jako że w spektaklu grała rolę babci, dziennikarze postanowili uczcić jej jubileusz tortem z napisem „Dla babci”. I tak już zostało. Każdego roku o tej porze staramy się jakoś wyróżnić naszych seniorów. Niech w tym roku będzie to coś, co można włożyć do filiżanki.</p>
<p style="text-align: justify;">Mój pierwszy pomysł to <a href="http://www.krainaherbaty.pl/dodatki/zen-szen-korzen.html" target="_blank"><strong>żeń-szeń</strong></a>. O jego właściwościach miałam już szansę Państwu opowiedzieć. Przypomnę więc tylko, że napar z korzenia tej rośliny wspomaga pamięć, koncentrację i wzmaga siły witalne organizmu. Jego czynne składniki obniżają też poziom cukru we krwi oraz działają antynowotworowo. Szeptem dodam jeszcze tylko, że roślina ta ma właściwości afrodyzjaku….</p>
<p style="text-align: justify;">Druga opcja to <strong><a href="http://www.krainaherbaty.pl/dodatki/ginkgo-biloba.html" target="_blank">Ginko-biloba</a></strong>. Od lat z różnych źródeł dowiaduję się o dobroczynnych właściwościach liści miłorzębu. Popularna nazwa (miłorząb japoński), jest myląca, ponieważ roślina ta pochodzi nie z Japonii a z Chin. Działa na układ nerwowy i krwionośny opóźniając proces ich starzenia. Często poleca się picie herbatek z miłorzębu w profilaktyce chorób tych układów (szczególnie choroby wieńcowej serca). Wspomaga też pamięć i leczy zawroty głowy.</p>
<p style="text-align: justify;">Swojej babci kupiłabym natomiast coś, co pozwoliłoby poczuć się jej wyjątkowo i odrobinę luksusowo. Mam na myśli różę, a zasadniczo <strong><a href="http://www.krainaherbaty.pl/dodatki/platki-rozy.html" target="_blank">różany susz</a></strong>. Można z niego przyrządzić nie tylko zdrową ale też pięknie pachnącą herbatę, z niesamowicie dużą dawką witaminy C. Róża bogata jest też w żelazo i magnez, które pomagają leczyć stawy. Mamy więc idealne zestawienie przyjemnego (w smaku i zapachu) z pożytecznym.</p>
<p style="text-align: justify;">Dziadkom (oprócz wcześniejszych propozycji) z pewnością przypadłby do gusty napar odrobinę mocniejszy i wyraźniejszy w smaku. Dlatego też poszukałabym herbat zawierających <strong><a href="http://www.krainaziol.pl/ziola/herbatka-dla-mezczyzn-mieszanka-ziolowa.html" target="_blank">imbir</a></strong>,<strong><a href="http://www.krainaherbaty.pl/herbata-zdrowotna/yerba-mate.html" target="_blank">Yerba Mate</a></strong> i kardamon. Zioła idealnie komponują się ze sobą we wszelkich mieszankach.</p>
<p style="text-align: justify;">Do prezentu dorzucam jeszcze piękną filiżankę ( lub dwie) i jestem gotowa na wizytę u dziadków. Jeśli macie pomysł co jeszcze pasowałoby do takiego prezentu, podzielcie się.<br />
Z okazji zbliżającego się święta, kochanym Babciom i Dziadkom życzę dużo zdrowia i pogody ducha!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.przyfilizance.pl/kultura/dla-babci-i-dziadka.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zioła w roli głównej</title>
		<link>http://www.przyfilizance.pl/kultura/ziola-w-roli-glownej.html</link>
		<comments>http://www.przyfilizance.pl/kultura/ziola-w-roli-glownej.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 31 Dec 2010 22:07:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ola Dmitrzak</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.przyfilizance.pl/?p=1261</guid>
		<description><![CDATA[Każdy, kto choć raz odczuł dobroczynne działanie ziół wie, że w tych z pozoru pospolicie rosnących i niepozornych roślinach tkwi ziarenko niezwykłości. Z tego też powodu zapisały się na stałe w naszej kulturze. Ich obecność można odnaleźć na kartach świętych ksiąg niemal wszystkich religii. Nieśmiertelność zyskały także dzięki malarzom i poetom. W chrześcijaństwie symbolikę roślinną [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone size-full wp-image-1262" title="ziola3" src="http://www.przyfilizance.pl/wp-content/uploads/2011/01/ziola3.jpg" alt="" width="300" height="200" />Każdy, kto choć raz odczuł dobroczynne działanie ziół wie, że w tych z pozoru pospolicie rosnących i niepozornych roślinach tkwi ziarenko niezwykłości. Z tego też powodu zapisały się na stałe w naszej kulturze. Ich obecność można odnaleźć na kartach świętych ksiąg niemal wszystkich religii. Nieśmiertelność zyskały także dzięki malarzom i poetom.<span id="more-1261"></span></p>
<p style="text-align: justify;">W chrześcijaństwie symbolikę roślinną przypisuje się najczęściej Maryi. Jej postać przedstawiana jest jako „zamknięty ogród”. Na obrazach i witrażach otoczona jest różnorodną roślinnością, najczęściej jednak towarzyszy jej lilia. W ciągu wieków symbolika chrześcijańska rozrosła się tak bardzo, że czasami trudno jest dociec, które znaczenie przypisywane było ziołu jako pierwsze. Przedstawienie na średniowiecznej rycinie aloesu mogło znaczyć pokutę, powściągliwość, smutek lub umartwienie. Rumianek wskazywał na skromność, zmaganie się ze złem a bez – gorliwość oraz pilność.</p>
<p style="text-align: justify;">Biblia bogata jest w opisy, w których wiele miejsca poświęca się właśnie ziołom. Elementy takich opisów znajdziemy w Pieśni nad Pieśniami, której elementy opracowała muzycznie Kayah śpiewając w duecie z Mietkiem Szcześniakiem:</p>
<p style="padding-left: 30px;"><strong>( …)usta twoje – miodu pełne lilie<br />
a skóra twa wonna…</strong></p>
<p style="padding-left: 30px;"><strong>jak woń jaśminu<br />
jak cynamonu woń<br />
jak mandragory woń<br />
twoja miłość.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Innym muzycznym nawiązaniem do piękna polskich ziół jest piosenka Doroty Osińskiej „Dzika róża”</p>
<p style="padding-left: 30px;"><strong> Za Dzikiej Róży zapachem idź<br />
na zawsze upojony wśród dróg -<br />
będzie cię wiódł jak czarodziejski flet<br />
i będziesz szedł, i będziesz szedł,<br />
aż zobaczysz furtkę i próg.</strong></p>
<p style="padding-left: 30px;"><strong>Dla Dzikiej Róży najcięższe znieś<br />
</strong><strong>i dla niej nawiewaj modre sny.<br />
</strong><strong>Jeszcze trochę. Jeszcze parę zbóż.<br />
</strong><strong>I te olchy. Widzisz. I już -<br />
</strong><strong>będzie: wieczór, gwiazdy i łzy.<br />
</strong><strong></strong></p>
<p style="padding-left: 30px;"><strong>O Dzikiej Róży droga śpiewa pieśń<br />
</strong><strong>i śmieje się, złoty znacząc ślad.<br />
</strong><strong>Dzika Różo! Świecisz przez mrok.<br />
</strong><strong>Dzika Różo! Słyszysz mój krok?<br />
</strong><strong>Idę &#8211; twój zakochany wiatr.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Zioła odnaleźć możemy także na kartach wielu powieści. U Henryka Sienkiewicza pojawia się mnóstwo znanych i mniej znanych ziół. Są to między innymi: lubczyk, symbol miłości, czy konopie, od których według pana Zagłoby zaostrzał się dowcip. Nazwa jednego zioła pojawia się na przykład we fragmencie „Ogniem i Mieczem”:</p>
<p style="text-align: justify;"><em>&#8230;Horpyna – rzekł po chwili. – Czego? – Ty czarownica, ty musisz wiedzieć: czy prawda, że jest takie ziele, że jak się go kto napije, to musi pokochać? Lubystka czy jak? – Lubystka. Ale na twoją biedę nic i lubystka nie poradzi. Jeśliby kniaziówna innego nie kochała, to tylko dać jej się napić, ale jeśli kocha, to wiesz, co się stanie? – Co? – To jeszcze bardziej tego innego pokocha.</em></p>
<p style="text-align: justify;">Nazwy niektórych ziół uwiecznione zostały też w mickiewiczowskim Panu Tadeuszu. Fragment, który chciałabym przytoczyć, to opis ogródka Zosi.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Podróżny stanął w jednym z okien &#8211; nowe dziwo:<br />
W sadzie, na brzegu niegdyś zarosłym pokrzywą,<br />
Był maleńki ogródek, ścieżkami porznięty,<br />
Pełen bukietów trawy angielskiej i mięty.<br />
Drewniany, drobny, w cyfrę powiązany płotek<br />
Połyskał się wstążkami jaskrawych stokrotek (…)</em></p>
<p style="text-align: justify;">Zioła znalazły się na licznych płótnach polskich malarzy i pejzażystów: Władysława Podkowińskiego, Jana Stanisławskiego, Józefa Mehoffera, czy Aleksandra Gierymskiego.</p>
<p style="text-align: justify;">Może macie w swoich biblioteczkach ulubione wiersze lub nucicie piosenki w których znajdują się opisy ziół?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.przyfilizance.pl/kultura/ziola-w-roli-glownej.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>7 zasad włoskiego picia kawy</title>
		<link>http://www.przyfilizance.pl/kultura/7-zasad-wloskiego-picia-kawy.html</link>
		<comments>http://www.przyfilizance.pl/kultura/7-zasad-wloskiego-picia-kawy.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 31 Dec 2010 22:06:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Artur Cichoń</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.przyfilizance.pl/?p=1285</guid>
		<description><![CDATA[Picie kawy, to swoisty rytuał w wielu europejskich kulturach. Najwięcej, bo przeszło 10kg rocznie, spożywają jej Skandynawowie, jednak najbardziej złożony system szczegółowych zasad powstał we Włoszech. Znacie ten specyficzny włoski kawowy syllabus? 1. Rytuał porannej kawy. Jeśli lubicie poranne uderzenie solidnej dawki kofeiny pod postacią mocnej, czarnej kawy&#8230; cóż, kiepsko trafiliście. Cappuccino, latte i wszelakie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone size-full wp-image-1290" title="italy" src="http://www.przyfilizance.pl/wp-content/uploads/2011/01/italy.jpg" alt="" width="300" height="200" />Picie kawy, to swoisty rytuał w wielu europejskich kulturach. Najwięcej, bo przeszło 10kg rocznie, spożywają jej Skandynawowie, jednak najbardziej złożony system szczegółowych zasad powstał we Włoszech. Znacie ten specyficzny włoski kawowy syllabus?<span id="more-1285"></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="text-decoration: underline;">1. Rytuał porannej kawy. </span></p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli lubicie poranne uderzenie solidnej dawki kofeiny pod postacią mocnej, czarnej kawy&#8230; cóż, kiepsko trafiliście. Cappuccino, latte i wszelakie mleczne odmiany &#8211; to nimi Włosi raczą się rano. To pewnie część całej włoskiej filozofii życia, która nie zakłada wkraczania w dzień, jak w bieg sprinterski. Tu jest pora niespieszne smakowanie, zajadanie się smakołykami i sute śniadanie.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="text-decoration: underline;">2. Espresso? A cóż to takiego?</span></p>
<p style="text-align: justify;">Co ciekawe, Włosi nie używają słowa espresso. I to nie używają właśnie dlatego, że ten rodzaj kawy, tak powszechnie się z Italią kojarzy. A więc przekora? Oczywiście, że nie. Po prostu „espresso” znaczy dla Włochów tyle, co „kawa”. Każda inna forma, to jakaś wariacja, jakieś odstępstwo od klasycznie podanej kawy, a więc „espresso”, które we Włoszech nabiera raczej technicznego znaczenia. W kawiarni, chcąc zamówić espresso, mówimy więc zwyczajnie „caffè”.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="text-decoration: underline;">3. Ekstrawagancja? A fe&#8230;</span></p>
<p style="text-align: justify;">Skoro już jesteśmy w kawiarni! Przypomniała mi się kolejna włoska zasada, która, z racji czasów, odchodzi już nieco do lamusa. W tradycyjnie włoskiej kawiarni, pije się tradycyjne kawy. Jeśli macie ochotę na mrożone frappuccino,<strong> </strong>oczywiście znajdziecie je bez problemu w kawiarni pewnej popularnej sieci, ale w małych, często kontynuujących pokoleniową tradycję kawiarniach, spotkacie raczej kawowych tradycjonalistów.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="text-decoration: underline;">4. No to po maluchu!</span></p>
<p style="text-align: justify;">Kolejny kawiarniany zwyczaj: Włosi piją dużo kawy, jednak w małych porcjach. W menu nie wszystkich kawiarni, znajdziecie pozycję „podwójna kawa” (czyt. podwójne espresso). Ot, taki zwyczaj, chyba związany z określonym poczuciem estetyki spożycia napoju, który sprowadza się do podawania go w niewielkich naczyniach.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="text-decoration: underline;">5. Płać i&#8230; pij.</span></p>
<p style="text-align: justify;">A teraz rzecz, która zaskoczyła moją znajomą, w czasie jej pobytu na Półwyspie Apenińskim. Włoskie kawiarnie, w odróżnieniu chociażby od polskich, raczej niechętnie i podejrzliwie patrzą na klientów, którzy nie płacą przed spożyciem zamówionej kawy. Oczywiście, globalizacja robi swoje i rzesze turystów z różnych stron świata nieco zliberalizowały włoskich restauratorów, jednak, jeśli chcemy pozostać w zgodzie z tradycyjnie włoskimi regułami &#8211; zapłaćmy przed konsumpcją.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="text-decoration: underline;">6. Czy się stoi czy się siedzi?</span></p>
<p style="text-align: justify;">Inna ciekawostka! Włosi, którzy piją więcej kawy, niż Polacy i zdecydowanie częściej odwiedzają kawiarnie, nie przywiązują aż takiej wagi, do &#8211; oględnie mówiąc &#8211; otoczki. Co mam na myśli? Ano to, że we włoskiej kawiarni niekoniecznie znajdziecie&#8230; miejsce siedzące. Dostałeś swoją espresso &#8211; o pardon &#8211; kawę? Zapłać, wypij, wyjdź.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="text-decoration: underline;">7. Gorąca kawa?</span></p>
<p style="text-align: justify;">Pochodną punktu szóstego, jest też temperatura napoju. Nie oczekuj parującego kubka, nad którym najpierw nacieszysz się aromatem, potem ogrzejesz zmarznięte ręce i wreszcie ewentualnie &#8211; wypijesz. W tradycyjnej włoskiej kawiarni, otrzymasz kawę, którą możesz od razu wypić. Wyobrażacie sobie aż tak kultywować czwartą albo piątą kawę spożywaną w ciągu dnia?</p>
<p style="text-align: justify;">To chyba najistotniejsze różnice, które mogą zaskoczyć Polaka we włoskich progach. A Wy, wolicie polskie zwyczaje, czy włoskie? A może jeszcze inne?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.przyfilizance.pl/kultura/7-zasad-wloskiego-picia-kawy.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Herbaciany dekalog</title>
		<link>http://www.przyfilizance.pl/kultura/herbaciany-dekalog.html</link>
		<comments>http://www.przyfilizance.pl/kultura/herbaciany-dekalog.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 16 Dec 2010 14:20:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil Całus</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[błędy]]></category>
		<category><![CDATA[czego nie robić]]></category>
		<category><![CDATA[dekalog]]></category>
		<category><![CDATA[parzenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.przyfilizance.pl/?p=1191</guid>
		<description><![CDATA[Starożytni Chińczycy mawiali, że herbata jest lepsza od wina, bo orzeźwia nie upijając, i lepsza od wody, bo nie przenosi infekcji. By dbać o jej jakość ułożyli także specjalny dekalog&#8230; W dekalogu tym zawarli 10 grzechów, zwanych zakazami, których pod żadnym pozorem nie wolno było popełnić. Zastanówmy się więc i my. Czy mieli rację? Zakaz [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.przyfilizance.pl/wp-content/uploads/2010/12/123.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-1193" title="Przykazania" src="http://www.przyfilizance.pl/wp-content/uploads/2010/12/123.jpg" alt="" width="300" height="200" /></a>Starożytni Chińczycy mawiali, że herbata jest lepsza od wina, bo orzeźwia nie upijając, i lepsza od wody, bo nie przenosi infekcji. By dbać o jej jakość ułożyli także specjalny dekalog&#8230;<span id="more-1191"></span></p>
<p style="text-align: justify;">W dekalogu tym zawarli 10 grzechów, zwanych zakazami, których pod żadnym pozorem nie wolno  było popełnić. Zastanówmy się więc i my. Czy mieli rację?</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Zakaz 1 – Nigdy nie pij herbaty na pusty żołądek. </strong><br />
Gdy spożywasz herbatę na pusty żołądek,  jej „zimna natura” dostawszy się do organizmu oziębia żołądek i śledzionę. Taki czyn podobny jest, jak mawiali starożytni, do wpuszczenia wilka do kurnika. W Chinach od wieków krążyło porzekadło przestrzegające by, jak wtedy mawiano, nie pić herbaty na „puste serce”.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Zakaz 2 – Nigdy nie pij zbyt gorącej herbaty. </strong><br />
Mocno rozgrzany napar podrażnia bowiem gardło, przewód pokarmowy i żołądek. Długotrwałe i regularne picie gorącej herbaty może doprowadzić do zmian chorobowych w tych organach.  Wedle badań zagranicznych naukowców spożywanie herbaty przekraczającej 62 stopnie Celsjusza może prowadzić do zwiększenia wrażliwości ścian żołądka, co w rezultacie zwiększa ryzyko jego uszkodzenia. Wedle tych samych badaczy, odpowiednia temperatura herbaty nie powinna przekraczać 56 stopni.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Zakaz 3 – Nigdy nie pij zimnej herbaty! </strong><br />
O ile gorąca herbata orzeźwia, dodaje wigoru i odświeża umysł, o tyle wystudzona zatrzymuje w organizmie „zimno” i doprowadza do gromadzenia się w przewodzie pokarmowym groźnych wydzielin i śluzu.<br />
Nota Bene: Dodajmy, że Chińczycy mieli na myśli herbaty wystudzone, odstałe, nie zaś „Ice Tea” przygotowane za pomocą lodówki czy lodu.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Zakaz 4 – Nigdy nie pij zbyt mocnej herbaty! </strong><br />
Duża zawartość teiny może doprowadzić do bólu głowy i stanów depresyjnych, określanych przez starożytnych Chińczyków mianem melancholii. Pamiętajmy: teinę można przedawkować!</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Zakaz 5 – Nigdy nie parz herbaty zbyt długo. </strong><br />
Oto błąd, który nasi rodacy popełniają nagminnie. Każdy rodzaj herbaty parzyć należy bowiem przez odpowiednią ilość czasu – najczęściej między 3- 5 minut. Dłuższe parzenie doprowadza do utlenienia się olejków eterycznych i polifenoli zawartych w herbacianym naparze. W efekcie, herbata traci nie tylko na przezroczystości i smaku, ale radykalnie pozbywa się składników odżywczych (utlenieniu ulegają m.in. witamiminy C i P czy aminokwasy. Co więcej, długoparzona herbata podlega wpływowi środowiska w stopniu znacznie większym niż ta przygotowana w sposób prawidłowy. Znaczy to ni mniej ni więcej tyle, że staje się ona świetną pożywką dla mikroorganizmów i grzybów.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Zakaz 6 – Nigdy nie zaparzaj herbaty zbyt wiele razy. </strong><br />
Maksymalną liczbę zaparzań określa się najczęściej na 3-4 razy. Kolejne parzenia nie wydobędą już z liści niczego dobrego, przeciwnie, do naparu dostaną się wtedy składniki szkodliwe.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Zakaz 7 – Nigdy nie pij herbaty przed jedzeniem. </strong><br />
Nie chcąc jednak czynić z herbaty jedynego zła dodajmy: nie pij także wody, soków, ani innych płynów. Dlaczego? Ponieważ picie czegokolwiek przed jedzeniem rozcieńcza ślinę i kwasy żołądkowe. Co więcej, herbata wypita na pusty żołądek (patrz zakaz pierwszy) może tymczasowo zmniejszyć przyswajanie protein. A więc? Proponujemy pić herbatkę na pół godziny przed posiłkiem.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Zakaz 8 – Nigdy nie pij herbaty od razu po jedzeniu! </strong><br />
To nie będzie najłatwiejsze? Prawda? Niestety tak właśnie radzą nam starożytni. Herbata w dużych ilościach rozcieńczy kwasy żołądkowe i spowolni procesy trawienne. Pijmy ją pół godziny po posiłku.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Zakaz 9 – Nigdy nie popijaj leków herbatą! </strong><br />
Składniki zawarte w herbacie spowalniają przyswajanie się leków. Medykamenty popijajmy czystą wodą.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Zakaz 10 &#8211;  Nigdy nie pij „wczorajszej” herbaty.</strong><br />
Napar, który wytrzyma w kubku 24 godziny traci swoje właściwości odżywcze i witaminy, a także, co ważne staje się świetną pożywką dla drobnoustrojów, grzybów itd. Zaparzmy nową filiżankę&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">I jak? Zdarza wam się łamać te zakazy? A może któreś z nich uważacie za nieprawdziwe wytwory chińskiej wyobraźni?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.przyfilizance.pl/kultura/herbaciany-dekalog.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Andrzejki, czyli ziół tajemny smak</title>
		<link>http://www.przyfilizance.pl/kultura/andrzejki-czyli-ziol-tajemny-smak.html</link>
		<comments>http://www.przyfilizance.pl/kultura/andrzejki-czyli-ziol-tajemny-smak.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 12 Nov 2010 21:08:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ola Dmitrzak</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[andrzejki]]></category>
		<category><![CDATA[muira puama]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>
		<category><![CDATA[tradycja]]></category>
		<category><![CDATA[wróżby]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.przyfilizance.pl/?p=1077</guid>
		<description><![CDATA[Długie listopadowe wieczory są idealnym tłem dla dobrej książki, delikatnej muzyki i miłego towarzystwa. Stukający o parapet deszcz i wyginające się od wiatru drzewa sprawiają jednak, że przechodzi nas dreszczyk niepokoju… Całkiem słusznie. Listopad jest przecież miesiącem przeznaczonym na czary.  Zawińmy się mocniej w ciepły koc i z kubkiem parującego napoju zmierzmy się z tą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone size-full wp-image-1079" title="andrze" src="http://www.przyfilizance.pl/wp-content/uploads/2010/11/andrze.jpg" alt="" width="300" height="200" />Długie listopadowe wieczory są idealnym tłem dla dobrej książki, delikatnej muzyki i miłego towarzystwa. Stukający o parapet deszcz i wyginające się od wiatru drzewa sprawiają jednak, że przechodzi nas dreszczyk niepokoju… Całkiem słusznie. Listopad jest przecież miesiącem przeznaczonym na czary. <span id="more-1077"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Zawińmy się mocniej w ciepły koc i z kubkiem parującego napoju zmierzmy się z tą ukrytą od lat wiedzą.</p>
<p style="text-align: justify;">Czas płynie nieubłaganie i już niedługo czeka nas wieczór wróżb, odprawianych w nocy z 29 na 30 listopada. Wieczór ten przypada w uroczystość św. Andrzeja, patrona narodów słowiańskich, a także orędownika zakochanych, pomocnika w sprawach matrymonialnych i wypraszaniu potomstwa. Choć dziś Andrzejki są okazją do zorganizowania ostatnich hucznych zabaw przed rozpoczynającym się adwentem, w przeszłości podchodzono do niego z dużym szacunkiem.</p>
<p style="text-align: justify;">Obrządek andrzejkowy był traktowany na tyle poważnie, że przed przystąpieniem do konkretnych wróżb szło się do Kościoła i zmawiało odpowiednią modlitwę. Wróżby miały charakter matrymonialny, odprawiało się je w samotności i w skupieniu. Andrzejki były świętem adresowanym szczególnie do niezamężnych panien. Jego męskim odpowiednikiem były Katarzynki, przypadające pięć dni wcześniej tj. w wigilię św. Katarzyny, patronki cnotliwych kawalerów.  Wedle  prastarych wierzeń ludowych, w Andrzejki pojawiać się miały duchy i zjawy przepowiadające młodym zakochanym przyszłość. Można przypuszczać że, kolebką takich wierzeń była Grecja. Grecy ufali bowiem, że dusza człowieka po śmierci posiada dar jasnowidzenia. Dlatego też w Andrzejki pozaziemska moc miała przenikać do naszego świata i pomagać w spełnianiu się wróżbom. Mimo, że Kościół nie akceptował czarów związanych z Katarzynkami i Andrzejekami, w polskiej tradycji zwyczaje związane z tym świętem zakorzeniły mocno i stały się pretekstem do hucznych zabaw.</p>
<p style="text-align: justify;">Ile razy jednak mowa o gusłach i wróżbach, tyle razy oczyma wyobraźni widzimy chaty na obrzeżach wioski a w nich kobiety, z nosami zawieszonymi nad parującymi kociołkami pełnymi magicznych mikstur. Nad nimi w pęczkach zawieszone są zioła i ususzone kwiaty, o ich suknie leniwie ociera się kocur… W każdej wiosce była bowiem osoba, która znała się na ziołach lepiej niż inni. Niejednokrotnie posądzana o czarną magię, częściej jednak proszona była o pomoc. Wśród typowych dziewczęcych próśb andrzejkowych, znalazłyby się z pewnością te, o sporządzenie afrodyzjaków. Do typowych składników takich mikstur należały: żywica lub kora drzew, miód, mleko, owoce, pomidory, zwane jabłkami miłości (i nieco mniej jadalne) włosy należące do mężczyzny, na którego miał zostać rzucony czar.</p>
<p style="text-align: justify;">Cóż mogłaby uwarzyć dziś nasza mądra wiedźma? Z pewnością pokazałaby nam jak przyrządzić napar, który sprawi, że czyjeś serce zabije dla nas mocniej. Zmieszałaby cynamon, imbir, goździki i dodała je do naparu z <strong><a href="http://www.krainaherbaty.pl/inne-gatunki/muira-puama.html" target="_blank">muira-puama</a></strong>. Być może poczęstowałaby nas też naparem z <strong><a href="http://www.krainaherbaty.pl/dodatki/zen-szen-korzen.html" target="_blank">żeń-szenia</a></strong>. A co jeśli chcielibyśmy uspokoić nasze nerwy, które nadszarpnęła nieszczęśliwa miłość? Wiedźma już szuka odpowiednich listków lipy i <strong><a href="http://www.krainaherbaty.pl/dodatki/melisa-lekarska.html" target="_blank">melisy </a></strong>i zalewa je gorącą wodą. Zaskakująco proste, prawda?</p>
<p style="text-align: justify;">Magia bowiem ukryta jest a samych roślinach, które rosną i dojrzewają po to, abyśmy mogli z nich mądrze korzystać. Dziś przy okazji zbliżających się andrzejek zachęcam do wypróbowania paru sztuczek rodem z chatki na kurzej stópce. Przygotujmy kolację pachnącą świeżymi ziołami, podgrzejmy czerwone wino z goździkami i skórką pomarańczy a gwarantuję, że każdy nasz gość poczuje się oczarowany i zaczarowany jednocześnie, nawet mimo stukającego o parapet, listopadowego deszczu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.przyfilizance.pl/kultura/andrzejki-czyli-ziol-tajemny-smak.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przepis na herbatę gruszkowo-miodową</title>
		<link>http://www.przyfilizance.pl/kultura/przepis-na-herbate-gruszkowo-miodowa.html</link>
		<comments>http://www.przyfilizance.pl/kultura/przepis-na-herbate-gruszkowo-miodowa.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Nov 2010 21:26:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Grażyna Molak</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[gruszki]]></category>
		<category><![CDATA[herbata]]></category>
		<category><![CDATA[herbata gruszkowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.przyfilizance.pl/?p=1085</guid>
		<description><![CDATA[Miła herbatka na miły dzień.Czas : 10 minut Składniki : - 2 łyżeczki czarnej herbaty - 2 gruszki - 1 filiżanka wrzątku - 50 ml miodu pitnego ( lub 2 łyżeczki miodu ) Przygotowanie: 1,5 gruszki obrać i pozbawić gniazd nasiennych. Ugotować w wodzie. Wrzątek przecedzić i zaparzyć nim w czajniczku herbatę. Parzyć 5 minut. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone size-full wp-image-1088" title="grusz" src="http://www.przyfilizance.pl/wp-content/uploads/2010/11/grusz.jpg" alt="" width="300" height="200" />Miła herbatka na miły dzień.<span id="more-1085"></span><strong>Czas</strong> : 10 minut</p>
<p><strong>Składniki</strong> :</p>
<p style="padding-left: 30px;">- 2 łyżeczki czarnej herbaty<br />
- 2 gruszki<br />
- 1 filiżanka wrzątku<br />
- 50 ml miodu pitnego ( lub 2 łyżeczki miodu )</p>
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<p>1,5 gruszki obrać i pozbawić gniazd nasiennych. Ugotować w wodzie. Wrzątek przecedzić i zaparzyć nim w czajniczku herbatę. Parzyć 5 minut. Pod koniec wlać do czajniczka miód pitny ( lub włożyć miód ). Do filiżanek wkładać do każdej ćwiartkę nie obranej miękkiej gruszki.</p>
<p>Gruszki wygotowane w wodzie można wymieszać z konfiturą żurawinową i podać jako dodatek do herbaty.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.przyfilizance.pl/kultura/przepis-na-herbate-gruszkowo-miodowa.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Krzew herbaciany – jaki jest i jak się go hoduje?</title>
		<link>http://www.przyfilizance.pl/kultura/krzew-herbaciany-%e2%80%93-jaki-jest-i-jak-sie-go-hoduje.html</link>
		<comments>http://www.przyfilizance.pl/kultura/krzew-herbaciany-%e2%80%93-jaki-jest-i-jak-sie-go-hoduje.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Aug 2010 05:00:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil Całus</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[camellia sinensis]]></category>
		<category><![CDATA[herbata]]></category>
		<category><![CDATA[hodowla]]></category>
		<category><![CDATA[kamelia chińska]]></category>
		<category><![CDATA[krzew]]></category>
		<category><![CDATA[krzew herbaciany]]></category>
		<category><![CDATA[uprawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.przyfilizance.pl/?p=675</guid>
		<description><![CDATA[Wytrzymuje niemal wszystko. Potrafi doskonale radzić sobie zarówno na urodzajnej glebie, jak na skalistym gruncie ledwie tylko pokrytym warstwą ziemi. Znosi upalne, tropikalne powietrze przesycone wilgocią i temperatury dochodzące nawet do -20 stopni Celsjusza. Krzew herbaciany – jaki jest i jak się go hoduje? Zwie się go Camellia Sinensis czyli po prostu Kamelia Chińska. Posiada [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone size-full wp-image-680" title="plantacja" src="http://www.przyfilizance.pl/wp-content/uploads/2010/08/plantacja.jpg" alt="" width="300" height="200" />Wytrzymuje niemal wszystko. Potrafi doskonale radzić sobie zarówno na urodzajnej glebie, jak na skalistym gruncie ledwie tylko pokrytym warstwą ziemi. Znosi upalne, tropikalne powietrze przesycone wilgocią i temperatury dochodzące nawet do -20 stopni Celsjusza. Krzew herbaciany – jaki jest i jak się go hoduje?<span id="more-675"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Zwie się go Camellia Sinensis czyli po prostu Kamelia Chińska. Posiada on rozgałęzioną koronę i nieco szarawą korę. Młode listki pokrywa charakterystyczny biały puszek (bardzo istotny dla sprawdzania jakości odmian białych jak np. <a href="http://www.krainaherbaty.pl/herbata-biala/srebrna-truskawka.html" target="_blank">Srebrna Truskawka</a>). Kwiaty Kameli są żółto-białe i cieszą intensywnym aromatem. W naturalnych warunkach wyrasta do 10 metrów, ale na potrzeby plantacji zwykle nie przekracza trzech.</p>
<p style="text-align: justify;">Proces uprawy herbacianego krzewu nie jest zbyt skomplikowany. Najczęściej wszystko zaczyna się od sadzonki, choć w szczególnie sprzyjających okolicznościach plantacja może być również wysiewana. W takiej sytuacji nasiona zakopuje się na głębokość ok. 5 cm i obficie podlewa. W odpowiednim klimacie herbata rozwija się niezwykle szybko, rosnąc z prędkością 1 metra na rok. Pierwszy zbiór zacząć można już po upływie 4 lub 5 lat od zasadzenia. Naturalnie, krzew jest nieustannie odpowiednio przycinany i pielęgnowany – chodzi bowiem o to, by roślina nie traciła energii na (naturalny przecież dla niej) rozrost. Gałęzie skraca się w taki sposób, aby krzew rodził coraz więcej małych listków przesyconych chlorofilem, które staną się podstawą herbacianego suszu.</p>
<p style="text-align: justify;">Aby krzew mógł się swobodnie rozwijać konieczna jest średnia wiosenna, letnia i jesienna temperatura nie spadająca poniżej 20 stopni Celsjusza. Zimą temperatura nie powinna zaś osiągać mniej niż 10 stopni. Jeśli uda się utrzymać takie warunki klimatyczne, to krzew będzie stale wzrastał. Jak już wspomniałem we wstępie, roślina ta wytrzyma także mrozy, choć oczywiście nie można spodziewać się by przy tak niskiej temperaturze wydała ona na świat liście czy pąki. Okazuje się, że dzięki swej odporności termicznej herbata może być uprawiana w wielu miejscach świata – nawet w Rosji, gdzie jej plantacje pokrywają tereny położonego na południu Kraju Krasnodarskiego.</p>
<p style="text-align: justify;">Ważna jest także wysokość upraw. I tu z łatwością dostrzeżemy wytrzymałość herbaty. Może ona porastać teren położony na wysokości od 0 do 2800 metrów. Stosuje się tu następujący podział: krzew rosnący do wysokości 600 metrów nazywa się równinnym, od 600 do 1500 średniogórskim, a od 1500 do 2800 wysokogórskim. Jaki ma to wpływ na jakość suszu? Uprawy wysokogórskie, z racji sporych różnic temperaturowych, wegetują nieco wolniej. Liście zbiera się tam do 3 razy w roku, ale są one bardziej nasycone niż odmiany hodowane niżej i cieszą zmysły intensywniejszym aromatem. Generalnie uprawy wysokogórskie uważane są za najlepsze.</p>
<p style="text-align: justify;">Jest jednak pewien czynnik, który fatalnie wpływa na rozwój herbaty – kiepska jakość powietrza. Naukowcy udowodnili, że zanieczyszczenia atmosferyczne spowalniają rozwój krzewu sprawiając także, że roślina zaczyna przyjmować dziwne, zwyrodniałe formy i co gorsze – niemal nie rodzi liści. Z drugiej strony w przeciwieństwie do drzewa kawowego czy kakaowca herbata w zasadzie nie ulega epidemiom. Nie imają się jej żadne tropikalne choroby, które np. kompletnie wytrzebiły ogromne plantacje kawy porastające niegdyś Cejlon, co uczyniło na tej wyspie miejsce właśnie dla krzewów herbacianych.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli mamy do czynienia ze szczególnie sprzyjającym klimatem świeże listki zbierać można nawet dwa razy w miesiącu (sic!).</p>
<p style="text-align: justify;">Wiemy, że pierwsze zbiory rozpoczyna się po upływie pięciu lat – a jak długo żyje herbaciany krzew? Okazuje się, że to wyjątkowo długowieczna roślina. Wiele jej egzemplarzy dawno już przekroczyło sto lat, a największe zdumienie budzi las Xishuangbanna w  prowincji Junnan. Okazy  tam rosnące mają nieco mniej niż 2000 lat (sic!) Tradycyjnie jednak herbata rodzi liście przez okres do 70 lat.</p>
<p style="text-align: justify;">A czy w takim razie można zaryzykować, może nieco hobbistyczną, uprawę herbaty we własnym domu? Można! Nasiona dostępne są w sprzedaży internetowej wraz z dokładnym opisem przygotowania. Jeśli więc mamy nieco cierpliwości, samozaparcia i czasu…</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.przyfilizance.pl/kultura/krzew-herbaciany-%e2%80%93-jaki-jest-i-jak-sie-go-hoduje.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wziąć herbatę… sposobem!</title>
		<link>http://www.przyfilizance.pl/kultura/wziac-herbate%e2%80%a6-sposobem.html</link>
		<comments>http://www.przyfilizance.pl/kultura/wziac-herbate%e2%80%a6-sposobem.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Apr 2010 13:06:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil Całus</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[porady]]></category>
		<category><![CDATA[ameryka łacińska]]></category>
		<category><![CDATA[chiny]]></category>
		<category><![CDATA[herbata]]></category>
		<category><![CDATA[mongolia]]></category>
		<category><![CDATA[przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[tybet]]></category>
		<category><![CDATA[uzbekistan]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://przyfilizance.pl/?p=205</guid>
		<description><![CDATA[Na świecie istnieje ponad 2000 rodzajów herbaty. Wiele cywilizacji, lecz także pomniejszych kultur czy nawet plemion opracowało własny sposób zaparzania tego napoju. Niektóre z nich stworzyły receptury tak niezwykłe, że ekspresowa herbata z torebki wydaje się przy nich (i bądźmy szczerzy zawsze jest…) barbarzyńskim wymysłem. Zapoznając się z poniższymi metodami odkryjemy np. że to nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone size-full wp-image-445" title="sposobem" src="http://www.przyfilizance.pl/wp-content/uploads/2010/04/sposobem1.jpg" alt="" width="300" height="200" />Na świecie istnieje ponad 2000 rodzajów herbaty. Wiele cywilizacji, lecz także pomniejszych kultur czy nawet plemion opracowało własny sposób zaparzania tego napoju. Niektóre z nich stworzyły receptury tak niezwykłe, że ekspresowa herbata z torebki wydaje się przy nich (i bądźmy szczerzy zawsze jest…) barbarzyńskim wymysłem.</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-205"></span>Zapoznając się z poniższymi metodami odkryjemy np. że to nie Brytyjczycy i Bawarczycy mają wyłączność na herbatę z mlekiem, a także, że sól idealnie pasuje do herbacianego naparu…</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="text-decoration: underline;"><strong>Sposób Klasyczny</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Przed rozpoczęciem procesu należy odpowiednio przygotować porcelanowy czajnik (zaparzaczkę) dla parzenia herbaty. Naczynie powinno być suche i dobrze rozgrzane. Wodę gotujemy rzecz jasna w osobnym czajniku, czekając aż dojdzie do stanu tak zwanego „białego wrzątku”. Ilość herbaty jaką umieścimy w zaparzaczce zależy od własnych upodobań i uzależniona jest jedynie od oczekiwanej przez nas siły naparu i zdrowego rozsądku. Susz bezzwłocznie zalewamy wodą. Przepis klasyczny sugeruje jednak, by nie wypełniać czajnika po samą krawędź. W przypadku herbat zielonych radzi się zalać go wodą do 1/4 pojemności, a w przypadku pozostałych odmian do 1/2 lub 1/3. Naczynie należy następnie zakryć szczelnie przykrywką umieszczając między wieczkiem a czajnikiem bawełnianą chustkę lub ręczniczek. Taka sztuczka pozwala na łatwiejsze ulatnianie się pary, która jednocześnie nie unosi ze sobą aromatów i olejków, które chcielibyśmy pozostawić w naszym napoju. Herbaty czarne parzymy ok 3-5 minut, a zielone – 8. Kiedy wrzątek „naciągnie” już suszem zalewamy czajnik do końca i czekamy jeszcze 2-3 minuty. Tak przygotowany napój gotów jest do podania.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Jak przekonać się, że odpowiednio wykonaliśmy powyższe instrukcje? Najłatwiej zwrócić uwagę na pianę która powinna pojawić się na powierzchni naparu. Nie należy jej usuwać! Wystarczy jedynie delikatnie rozmieszać herbatę łyżeczką.</em></p>
<p style="text-align: justify;">Należy zaznaczyć, że herbata przygotowana za pomocą metody klasycznej nie powinna być spożywana później niż do ok. 12 godzin od zaparzenia!</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="text-decoration: underline;"><strong>Sposób Uzbecki</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Zieloną herbatę wsypujemy do dobrze rozgrzanego porcelanowego czajnika. Zalewamy ją wrzątkiem do ¼ pojemności naczynia a następnie stawiamy nad ogniem na około 2 – 3 minuty. Następnie dolewamy jeszcze raz tyle wody co poprzednio, zapełniając w ten sposób naczynie do połowy. Przez trzy kolejne minuty całość podgrzewamy i dopiero potem wypełniamy naczynie po krawędź wodą. Uzyskany w ten sposób napar ma ciekawy smak różniący się wyraźnie od herbaty przygotowywanej w sposób tradycyjny.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Istnieje kilka wariantów tego przepisu. Do naparu dodać można np. pieprz, miód czy mleko. W takim wypadku pamiętać jedynie należy o zmianie rodzaju herbaty z zielonej na czarną.</em></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="text-decoration: underline;"><strong>Sposób Tybetański</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Tybetańczycy piją w zasadzie bardzo silną herbatę, parząc ok 50 – 80 gram suszu w 1 litrze wody (sic!). Do tak przygotowanego wywaru dodają śmietankę przygotowaną na mleku Jaka (w proporcjach od 100 do 250 gram na 1 litr wody) oraz sól! Napar miesza się następnie długotrwale do momentu uzyskania przez niego gęstej i jednorodnej konsystencji. Ten rozprzestrzeniony w Himalajach, Pamirze i na Hindukuszu sposób parzenia herbaty pozwala uzyskać napój, który jak chcą jego zwolennicy niemal natychmiast przywraca siły i witalność!</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Warto zaznaczyć, że Tybetańczycy potrafią wypić od 20 do 60 filiżanek herbaty „po tybetańsku” dziennie. Nie można jednak przy tym nie wspomnieć, że owe naczynia przypominają raczej 50 gramowe (ml) kieliszki, niż nasze filiżanki.</em></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="text-decoration: underline;"><strong>Sposób Mongolski</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Dla zadośćuczynienia tej metodzie potrzebne nam są następujące składniki: zielona herbata, mleko (kozie, owcze, krowie lub wielbłądzie), olej (w zasadzie zwierzęce sadło), mąka (pszeniczna, jęczmienna), pszenica, ryż oraz sól. Czasem do gotowego naparu dodaje się także laurowy listek lub czarny pieprz.</p>
<p style="text-align: justify;">Co więc zrobić z tak niezwykłym zestawem składników? Przed rozpoczęciem przygotowań susz herbaciany należy zetrzeć na proszek, a następnie 2 lub 3 stołowe łyżki takiego proszku zalać litrem <strong>zimnej (!)</strong> wody i ustawić na ogniu (kuchenka oczywiście również da sobie radę). Gdy woda zacznie wrzeć dodajemy do mieszanki pół litra mleka, 1 stołową łyżkę oleju, od 50 do 100 gram podsmażonej wcześniej na oleju mąki, oraz pół szklanki pszenicy lub ryżu. Wszystko razem doprowadzamy do wrzenia raz jeszcze, dodajemy sól do smaku i gotujemy przez kolejnych 15 minut. Po wszystkim filtrujemy gotowy napar, dodajemy laurowy listek i podajemy!</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Ten przepis należy do najbardziej egzotycznych wariantów przygotowania herbaty, a jednocześnie nie nastręcza wielu problemów i jest stosunkowo łatwy do realizacji. Całym sercem zachęcam do eksperymentów!</em></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="text-decoration: underline;"><strong>Sposób Latynoamerykański (polecany!)</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli chciałoby się pozostać wiernym definicji ortodoksem należało by stwierdzić, że Latynosi piją nie tyle herbatę, co raczej napój na niej oparty. W jego skład wchodzą bowiem czarna lub zielona herbata, woda, cytryna, ananas, cukier, kubański rum i lód. Jak mieszkańcy południowej ameryki przygotowują swoją wersję herbaty? Na początku kroją ananasa w kosteczkę, zalewają go rumem i zasypują cukrem. Tak przygotowaną mieszankę zakrywają przykrywką i odstawiają do lodówki. Następnie parzą herbatę – 4 łyżeczki czarnej i 6 łyżeczek zielonej herbaty w jednym litrze wody. Pozwalają naparowi naciągnąć przez ok.12 minut, studzą, dodają odrobinę skórki cytrynowej oraz przygotowany wcześniej ananasowo-rumowy mus. Wszystko dokładnie mieszają, nalewają do wysokich szklanek i dodają lodu.<em> Olé! </em>Pyszny orzeźwiający napój jest gotowy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.przyfilizance.pl/kultura/wziac-herbate%e2%80%a6-sposobem.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

