Zapraszamy Cię, drogi czytelniku, do lektury pilotowego odcinka pierwszej w historii powieści sensacyjno-szpiegowsko-kawiarnianej pt. „Celniczka w Cukierniczce” Znajdziesz tu wszystko: miłość, intrygę, kawę i herbatę (a jakże!), erotykę i sensację – wszystko doprawione szczyptą przymrużonego oka i odrobiną dystansu.
Historykom i archeologom nie nastręcza problemu odgadnięcie przybliżonego choćby czasu, w którym powstały piramidy czy najstarsze na naszej planecie malowidła. Tym bardziej dziwi fakt, że historia napoju, który ludzkości towarzyszy niemal od zawsze, ginie w mrokach odległych tysiącleci, do dziś pozostając tajemnicą.
Pijąc poranną filiżankę herbaty, rzadko zastanawiamy się skąd słowo „herbata” trafiło do języka polskiego. Polszczyzna może się tu zresztą poszczycić oryginalnością na skalę całej Europy i świata. Dlaczego w naszym języku herbaciany napar nazwano właśnie w ten sposób?
Pojawiła się zupełnie niedawno w sposób okryty tajemnicą i błyskawicznie zawojowała imperialne imbryki, filiżanki i podniebienia. To jej odkryciu Brytyjczycy zawdzięczają tradycyjny popołudniowy „tea time” i… dobry nastrój o poranku.
Historia naparów i ich powstawania to najczęściej ciąg niebywałych przypadków, dzięki którym dziś możemy cieszyć się szalonym bogactwem odmian, smaków i właściwości. Możemy także podziwiać niezwykłe mity i podania, które zrodziły się by opisać narodziny tak ważnego dla ludzkości napoju.