Gdy powstała przez wiele lat traktowana była jedynie jako ekstrawagancka ciekawostka. Dziś produkowana jest w miliardach (sic!) egzemplarzy rocznie i stanowi prawie 80% europejskiego rynku herbacianego. Jak powstała torebka herbaciana?
To niezwykłe, jak wiele legend i niewiarygodnych historii przez lata „narosło” wokół kawy. Trzeba przyznać, że ta swoista tajemniczość jest nierozerwalnie związana z czarnym naparem i to od chwili okiełznania kawowca przez człowieka. Dziś proponuję Wam przegląd siedmiu najciekawszych kawowych historyjek.
Kiedyś napar ów cieszył się w naszym kraju nieco wymuszoną popularnością. O miejscu skąd pochodził rozśpiewane „Filipinki” układały piosenki, a sam jego susz gościł w większości polskich domów. Gruzińska herbata, bo o niej mowa w czasach PRL-u nie była szczególnym przysmakiem, a dziś?
Pierwsze kawiarnie, których istnienie potwierdzają wiarygodne źródła, pojawiły się w Europie w XVII wieku, Londynie, Paryżu, Oxfordzie i Wiedniu. Wiedzieliście, że założycielem tej wiedeńskiej był pewien zasłużony, polski szlachcic?
Podobnie, jak dziesiątki innych produktów, co do których mamy w Europie nieco własnościowe podejście, kawa przywędrowała do nas z Afryki. Ciekawość budzi jednak pytanie, który to z pomysłowych mieszkańców Czarnego Lądu, wpadł na genialny pomysł spożywania owoców kawowca?
Zapraszamy na trzeci odcinek opowieści tajemniczym Pedrze…
To nie dystans dzielący chrześcijańską Europę od ziem „niewiernych” w Azji i Afryce, mógł skutecznie zatrzymać marsz kawy ku podniebieniom Europejczyków w XVI wieku. Kto wie, jak dzisiaj wyglądałaby kultura picia kawy w Europie, gdyby nie otwarty umysł i błyskotliwy pragmatyzm papieża Klemesa VIII…
Ziołolecznictwo co kilkadziesiąt lat odkrywane jest na nowo. Co kilkadziesiąt lat „odkrywane są” znane nam od wieków sposoby zbierania leczniczych roślin tak, by wyciągnąć z nich jak najwięcej pożytecznych substancji i zachować je na jak najdłuższy okres czasu.
Przed Wami drugi odcinek powieści o Pedrze, kawie, miłości, zdradzie i w zasadzie o czym tylko chcecie. W tej części poznacie także Jurka zwanego Jurandem i usłyszycie nieco więcej o… a zresztą, zobaczcie sami!
Zapraszamy Cię, drogi czytelniku, do lektury pilotowego odcinka pierwszej w historii powieści sensacyjno-szpiegowsko-kawiarnianej pt. „Celniczka w Cukierniczce” Znajdziesz tu wszystko: miłość, intrygę, kawę i herbatę (a jakże!), erotykę i sensację – wszystko doprawione szczyptą przymrużonego oka i odrobiną dystansu.